REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Rajdowcy stopili lód w Zgierzu

Maciej Michalski w Subaru Imprezie WRX i Łukasz Kaczmarek w Oplu Astrze wygrali swoje kategorie podczas sobotniego Zgierskiego AutoSprintu. W imprezie organizowanej przez Fundację Bractwo Rajdowe wzięło udział 20 kierowców, którzy zdecydowali się na sprawdzenie swoich umiejętności na śliskiej nawierzchni przy spontanicznie zebranej publiczności.

Uczestnicy zostali podzieleni na dwie kategorie – Sport i Amator. W pierwszej rywalizowali zawodnicy doświadczeni w sportach motorowych oraz dysponujący usportowionymi pojazdami. Kwalifikacje wyłoniły do finałów czwórkę kierowców. Za Michalskim w Subaru nieoczekiwanie uplasował się Marcin Kołodziejczak w przednionapędowym Suzuki Swift’cie. Ostatni stopień podium zajął znany z Driftingowych Mistrzostw Polski, Wojciech Goździewicz, pokonując o zaledwie 0,01 sekundy Tomasza Junde, od którego pożyczył Audi 80 B2 quattro.
 
W finałach klasy Amator wystartowało sześciu zawodników, dla których w tym etapie organizator podstawił rajdowego Opla Astrę. Łukasz Kaczmarek, który jako ostatni załapał się na ostateczną rundę okazał się najszybszy w nowym dla siebie samochodzie. O niespełna sekundę pokonał Marcina Srebrzyńskiego, który zakwalifikował się jadąc Polskim Fiatem 125p. Czołową trójkę uzupełnił Kacper Przybylski, także korzystającego wcześniej z legendy polskiej motoryzacji – Fiata 126p.
 
Zawody odbywały się w zmiennych warunkach. Początkowo na trasie przy al. Armii Krajowej 12 w Zgierzu jeżdżono po lodzie. W miarę upływu czasu nawierzchnia zaczęła topnieć, w niektórych miejscach odsłaniając asfalt i beton. Próba sportowa ustawiona z pachołków była ułożona na kształt toru wyścigowego w Melbourne, na którym w ten weekend odbywa się Grand Prix Australii, inaugurujące sezon Formuły 1.
 
 
Poniżej załączamy plik PDF z wynikami Zgierskiego AutoSportu.

Inne

Ciekawe artykuły