REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Rozbita zorganizowana grupa złodziei aut

Ślady prowadzą również do Zgierza, gdzie mieściła się dziupla oraz Aleksandrowa Łódzkiego, gdzie działał paser.

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali członków zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów. Odzyskano łącznie 8 jeszcze nie zdemontowanych samochodów i części od wielu innych. Wobec czterech podejrzanych sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej Łódź- Widzew zastosował tymczasowy areszt. Grozi im do 10 lat więzienia.

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi nad grupą przestępcza pracują od kilku miesięcy. Pierwsze uderzenie miało miejsce pod koniec marca 2011 roku. Wówczas zlikwidowali dwie dziuple samochodowe i zatrzymali czterech mężczyzn. Zabezpieczyli kilka samochodów i części od kilkudziesięciu skradzionych na terenie całej Polski pojazdów. Dodatkowo ujawnili uprawę konopi, która była uzupełnieniem źródeł finansowania przestępczej działalności.

Przypomnijmy, że 28 marca w godzinach popołudniowych policjanci z komendy wojewódzkiej specjalizujący się w ściganiu złodziei i paserów samochodowych, bazując na wcześniej uzyskanych informacjach, dotarli do posesji na obrzeżach łódzkiego osiedla Olechów. Podczas przeszukania zabezpieczyli składowane w jednym z budynków części pochodzące od co najmniej 20 skradzionych pojazdów, a także audi A3 utracone w połowie marca 2011 roku w dzielnicy Łódź-Widzew. Wartość tych „fantów” oszacowano na blisko 50.000 złotych. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń „dziupla samochodowa” funkcjonowała w tym miejscu od około pół roku. Dodatkowo okazało się, że to nie była jedyna nielegalna działalność trzech zatrzymanych tam mężczyzn. Zarówno notowany w przeszłości przez policję 30-latek jak i jego 23-letni wspólnik odpowiedzą dodatkowo za uprawę konopi. W pomieszczeniach specjalnie przystosowanych do szybszej wegetacji roślin sprawcy zasadzili 50 krzewów tej odurzającej rośliny. Funkcjonariusze znaleźli także około 20 gramów amfetaminy. Dzięki dalszej pracy z zatrzymanymi ustalili kolejną osobę związaną z demontażem skradzionych samochodów. 29 marca funkcjonariusze dotarli do 27-letniego mieszkańca dzielnicy Łódź –Górna. Na wynajmowanym placu w pobliżu jego domu zabezpieczono cztery samochody, w tym bmw skradzione we Wrocławiu oraz forda mondeo w wersji angielskiej, audi A3 skradzione w listopadzie ubiegłego roku w Łodzi i octawię. Dwa z nich były już częściowo zdemontowane. Trzech z zatrzymanych po usłyszeniu zarzutów dotyczących paserstwa i uprawy konopi zostali oddani pod dozór policji. Grozi im do 8 lat pozbawienia wolności.

Sprawa dalej była traktowana jako rozwojowa. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać. Funkcjonariusze ustalili pewne powiązania przestępcze. Już 1 kwietnia we wsi pod Wrocławiem zatrzymali kolejnego pasera. W garażu u 43-latka funkcjonariusze zabezpieczyli vw passata, który został skradziony w nocy z 30/31 marca 2011 z ulicy Wapiennej w Łodzi. Dodatkowo ujawniono także kradzione tablice rejestracyjne, wklejki identyfikacyjne i elementy karoserii.

Idąc dalej za ciosem 14 kwietnia 2011 roku policjanci dotarli do zgierskiej posesji gdzie zorganizowana był dziupla samochodowa.  Mimo, iż 43 letni lokator początkowo zaprzeczał jakoby na jego terenie demontowane były kradzione samochody szybko musiał jednak zmienić zdanie. Podczas przeszukania funkcjonariusze zabezpieczyli vw golfa utraconego w nocy z 6 na 7 kwietnia z ulicy Felińskiego w Łodzi. Mężczyzna odpowie za paserstwo.

Rozpracowując dalej środowisko związane z procederem kradzieży samochodów funkcjonariusze 28 kwietnia zatrzymali na terenie Wydziału Komunikacji poszukiwanego listem gończym 24-latka. Na podstawie zebranego przeciwko niemu materiału dowodowego usłyszał zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami samochodów. Trafił za kraty.

17 maja około 22.30 podczas zasadzki na łódzkim osiedlu Retkinia funkcjonariusze zlokalizowali skradzione z Bełchatowa w nocy z 6 na 7 maja audi A3 na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Zatrzymano dwóch poruszających się nim mężczyzn w wieku 26 i 24 lat. Starszy z nich, który kierował autem nie posiada uprawnień. W samochodzie stwierdzono ingerencje w pola numerowe nadwozia. Podczas przeszukania pojazdy funkcjonariusze znaleźli także akcesoria służące do włamań a w konsekwencji kradzieży pojazdów. Śledczy ustalili także, iż duet ten ma koncie kradzież z łódzkiego Widzewa vw bora. Do zdarzenia doszło w nocy 16 na 17 maja. Pojazd odzyskano u kolejnego zatrzymanego.

18 maja policjanci dotarli do mieszkańca Aleksandrowa Łódzkiego- odbiorcy kradzionych samochodów. 27-letni paser prowadził warsztat samochodowy jak się okazało skupiający się na nielegalnych działaniach. Zabezpieczono u niego skradzionego poprzedniej nocy vw.

19 maja na ulicy Tatrzańskiej w Łodzi zatrzymany został kolejny członek zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się kradzieżami i paserstwem pojazdów. 29-latek dołączył do trzech tymczasowo aresztowanych wspólników. Piątym ze składu jest 24-latek przebywający w momencie realizacji w zakładzie karnym.

Łącznie zarzuty w tej sprawie usłyszało 10 osób, cztery tymczasowo aresztowano, odzyskano siedem pojazdów i wiele części. Grupa działająca od marca 2011 roku ma na koncie co najmniej kilkanaście kradzieży samochodów wartości ponad 270.000 złotych. Auta przechowywane były m.in. na terenie strzeżonych parkingów w Łodzi.

Sprawa prowadzona pod nadzorem Prokuratury rejonowej Łódź–Widzew nadal pozostaje w zainteresowaniu funkcjonariuszy zajmujących się zwalczaniem przestępczości samochodowej.

Coraz skuteczniejsza walki z przestępczością samochodową jest możliwa dzięki funkcjonowaniu w Komendzie Wojewódzkiej i Miejskiej Policji w Łodzi specjalnych wydziałów. Od kilku lat z policyjnych analiz niezmiennie wynika, że najczęściej kradzione są auta z grupy vw, fiata, audi. Głównie z parkingów na terenie tzw. blokowisk i tych umiejscowionych w okolicach centrów handlowych i hipermarketów. Złodzieje stosują bardzo zróżnicowane metody m.in. „na stłuczkę”, współpracują z kieszonkowcami, którzy dostarczają kluczyki i dokumenty pojazdu, sprawcy włamują się do domów i przy wykorzystaniu snu mieszkańców i pozyskaniu kluczyków i dokumentów odjeżdżają z posesji autami nieświadomych utraty samochodu właścicieli. Nie brakuje również fikcyjnych zgłoszeń, które maja na celu wyłudzenie odszkodowania.

Inne

Ciekawe artykuły