REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Skierniewice i Olsztyn dały najlepsze spektakle

Teatr Realistyczny ze Skierniewic oraz Teatr Biały z Olsztyna najbardziej spodobały się Jury XVII „Słodkobłękitów”, czyli Zgierskich Spotkań Małych Teatrów, który odbyły się w Miejskim Ośrodku Kultury w dniach 23–25 września 2011 r. W składzie Jury znaleźli się Jadwiga Sącińska, Andrzej Hibner i Grzegorz Kwieciński. W sumie na scenach zaprezentowało się dwanaście zespołów. 

 
Dwie nagrody zespołowe po 2000 PLN otrzymały Teatr Realistyczny ze Skierniewic za przedstawienie „Jestem, czyli co się dzieje, kiedy kobieta zostaje sama” oraz Teatr Biały z Olsztyna za przedstawienie „Po nitce do pępka”.
 
 – Jury wyraziło zadowolenie z wysokiego poziomu prezentowanych przedstawień i sprawnej organizacji XVII "Słodkobłękitów” Zgierskich Spotkań Małych Teatrów. Oba teatry, które zostały najwyżej ocenione tworzą same kobiety. Przedstawienia poruszały tematyką feministyczną, ale problem pokazany został w odmienny i niezwykle interesujący sposób – mówi Magdalena Kłosowska z MOK Zgierz.
 
Dwie kolejne nagrody zespołowe po 1500 PLN trafiły do:
  • Grupy Winegret z Obornik Śląskich za przedstawienie „Opowieści z szafy”
  • Teatru KOD z Dębna za przedstawienie „Zapach”.
 
Ponadto Jury przyznało następujące nagrody indywidualne w wysokości 750 PLN każda:
  • Joannie Rudkowskiej z Teatru Antidotum z Balic za rolę Lisy w przedstawieniu „Małe zbrodnie małżeńskie”
  • Marii Piznal za scenariusz przedstawienia „Spisek przy trzepaku. Historia jednej ulotki” w wykonaniu Teatru Jednego Aktora z Gryfina
  • Andrzejowi Majewskiemu z Takiego Sobie Teatru ze Zduńskiej Woli za reżyserię spektaklu „Dobrem po oczach”
  • Natalii Mioduszewskiej z Teatru Kreatury z Gorzowa Wielkopolskiego za rolę w przedstawieniu „Ciamciaramcia”
 
Nagrodę indywidualną ufundowaną przez Grzegorza Kwiecińskiego otrzymał Piotr Kulba z Teatru Antidotum za rolę Gilla w przedstawieniu „Małe zbrodnie małżeńskie”
 
Nie możemy narzekać na frekwencję. Obie sale wypełnione były po brzegi podczas przedstawień teatralnych, poza tymi pierwszymi, które zaczynały się wcześniej. Później jednak widownia dopisywała – mówi Magdalena Kłosowska. – Gorzej natomiast wypadły warsztaty teatralne, prowadzone przez Grzegorza Kwiecińskiego z Teatru Ognia i Papieru, jak również te, które miały zachęcić do nauki języka migowego. Tutaj spodziewaliśmy się więcej chętnych.
 
Nauka języka migowego stanowić miała nawiązanie do Międzynarodowego Dnia Niesłyszących, który przypada w 29 września. Ponadto zaproszono do udziału w imprezie mima – Jerzego Tyszko z „Teatru – 3” Polskiego Związku Głuchych ze Szczecina. Przegląd umilił pozakonkursowy wieczór kabaretowy Teatru Orfa.
 

Inne

Ciekawe artykuły

Bezpieczna podróż z dzieckiem to podstawa

Masz dziecko i zastanawiasz się jak bezpiecznie poruszać się po drodze, aby zapewnić sobie i dziecku jak największy poziom bezpieczeństwa? Wiesz doskonale, że fotelik samochodowy

Jak wybrać biuro księgowe

Wielu przedsiębiorców prowadzi swoją księgowość samodzielnie. Wymaga to jednak nauki księgowości krok po kroku, a przede wszystkim czasu, który można przeznaczyć na dodatkowy projekt lub