REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Przyszłość MAG-RYS wisi na włosku?

Czarne chmury zawisły nad znaną zgierską fabryką tkanin MAG-RYS. Stanęła produkcja, część pracowników dostała wypowiedzenia, a ci którzy pracują, niewiedzą jaka czeka ich przyszłość.

Zwolniona została w dużym stopniu załoga produkcji. Część osób pracuje w magazynach, gdzie wydawany jest towar do sprzedaży. W MAG-RYSie dowiedzieliśmy się tyko, że właściciel nie chce rozmawiać z nikim o sytuacji firmy.

Nic nam nie mówią, siedzimy jak na szpilkach – skarży się jedna z pracownic firmy. – Wiadomo, że produkcja stoi, pracownicy dostają wypowiedzenia – mówi. 

Informacja o zwolnieniach nie dotarła do Powiatowego Urzędu Pracy w Zgierzu, co wskazywałoby że spółka nie dokonuje redukcji załogi w oparciu o zwolnieniach grupowe.

Wyprzedawane są również części majątku firmy – Udało nam się bardzo okazyjnie odkupić samochód od MAG-RYSu – przyznaje jeden z łódzkich przedsiębiorców.

Problemy były już od jakiegoś czasu, tak od 3 lat powiedzmy. Wg mnie prezes firmy za mało inwestował w maszyny. Materiał robiono na starych, wysłużonych sprzętach, a to przekładało się na niską jakość tkaniny i produktów końcowych. Tkanina była niewiele lepsza od tej pakistańskiej, a cena kilka razy wyższa. W końcu musiało się to stać co się stało – mówi jeden z byłych już pracowników zakładu. 

Fabryka MAG-RYS powstała w 1990 r. Wyspecjalizowana była w produkcji i sprzedaży tkanin bawełnianych i bawełniano-poliestrowych, dzianin poliestrowych oraz przędzy tkackiej. W asortymencie znajdowały się: tkaniny surowe, tkaniny pościelowe drukowane, gładkie i korowane, tkaniny flanelowe, drelichowe, pieluchowe oraz dzianiny dekoracyjne, fartuszkowe, podszewkowe i techniczne.

Firma posiada własną tkalnię, przędzalnię i dziewiarnię oraz wykończalnię. W szczytowym okresie świetności ponad 500 pracowników zdolnych było wytworzyć miesięcznie do 1 mln metrów tkanin surowych, do 600 tys. metrów dzianin oraz około 200 ton przędzy bawełnianej.

MAG-RYS nie jesy wyjątkiem na mapie Polski. Przyczyną trudnego położenia firm z branży tekstylnej i dziewiarskiej jest napływ tanich produktów z Chin, które udaje sie wytworzyć po niższych kosztach. W konsekwencji rodzime firmy tracą odbiorców oraz rynki zbytu.

Inne

Ciekawe artykuły